Shop Forum More Submit  Join Login
najsłodsza moja ludmiłko,


nie potrafię już nazwać siebie żadnym imieniem. to takie niedobre, wiem, rozsypuję się na te fragmenty tożsamości, imiona obce, odległe, historie, które umierają razem z nimi. to imię jest jeszcze czyste i niewinne, choć noszę je w sobie od tylu lat już, tylu mnie. byłaś ze mną zawsze, ukryta gdzieś w cieniu. czekałaś, a teraz, kiedy ja także czekam - chciałabym potrafić Ciebie odnaleźć.
po wielkich burzach nadszedł czas dusznych nocy, kiedy nie wiem co ze sobą zrobić. nie przestaję wychodzić, błądzić po dobrze znanych uliczkach, szukać czegoś. nie potrafię znieść ciszy pustego domu, tu czai się zło, wychodzę więc jak najdalej od miejsca, gdzie nie ma nikogo, kto czekałby na mnie z niepokojem. uciekam przed sobą. sobą tu i sobą tam - przed swoim umysłem i ciemnością, która we mnie żyje i rozrasta się, uciekam przed tym, co było. 

*
ostatnio dużo myślę o włosach - nie pojmuję jeszcze do końca tej symboliki, choć rozmawiając o niej z L. tamtego wieczoru, czułam jej bliskość. Ty i ja, moja polna dziewczynko, nosimy je najczęściej rozpuszczone, takie podobają mi się najbardziej, rudawe sprężynki, które zakrywają Nas, otulają szczelnie, niczym nadrzędne Dobro, nie-istnienie, które strzeże mnie przed realnością. czasem jednak, kiedy sądzisz, że nikt Ciebie nie widzi, zapominając zuchwale, że w milczeniu stale Cię obserwuje, gładzisz je delikatnie, a potem zaczesujesz w warkocze - dawniej często tak je nosiłyśmy, wplatając w nie polne kwiaty i zawiązując ciasno wstążką. spoglądasz bardzo smutno, widząc, że stają się one coraz cieńsze i słabsze. ja także taka jestem. czy masz w sobie wystarczająco siły, by wierzyć za Nas obie?

*
chcę coś powiedzieć. muszę coś powiedzieć. poczekaj chwilę. jest coś, co muszę powiedzieć - inaczej skurczę się, wyschnę i zmienię się w kamień, tak samo jak wszyscy inni. mój głos brzmi pusto wewnątrz mnie. może rzeczywiście wszystko już się wydarzyło tylko ja wcześniej tego nie dostrzegłam. myśli rozpadają się wewnątrz mnie. jestem strasznie zmęczona.

*
niezliczone możliwości wyboru, niezliczone perspektywy, lecz choć czerpiemy z tego pełnymi garściami Nasze dłonie pozostają puste. to nie jest miejsce dla mnie, przecież mnie w ogóle tutaj nie powinno być. 
jestem gdzieś pomiędzy, kiedy nie mogę wyprostować dłoni, bo moje palce wciąż splatają się z Jego dłonią, gdzieś pomiędzy tym, co podpowiadają mi ciemności.

proszę, bądź, kiedy tak bardzo się boję.
k.
:iconladyyennfri:
LadyYennfri Featured By Owner Jul 27, 2014  Hobbyist Photographer
Tak, zmęczona, tak bardzo zmęczona. 
Reply
:iconmiss-avaria:
miss-avaria Featured By Owner Jul 27, 2014  Hobbyist Artist
tak bardzo jestem zmęczona.
lecz podobno myślę źle, podobno Dom to nie Miejsce, a Stan. pod tym względem mam się dobrze, chyba mimo wszystko najlepiej.
Reply
Add a Comment:
 
×

:iconmiss-avaria: More from miss-avaria


More from DeviantArt



Details

Submitted on
July 27, 2014
Submitted with
Sta.sh Writer
Link
Thumb

Stats

Views
468
Favourites
2 (who?)
Comments
2
×